Wczoraj przyrządzałam babeczki z masą krówkową i trochę mi jej zostało, więc postanowiłam spróbować zrobić szyszki, które kojarzą mi się z dzieciństwem, a właściwie z czasami podstawówki, kiedy to w szkolnym sklepiku ustawiały się kolejki i masa dzieciaków biegała z szyszkami. Gdzieś czytałam o tym, że robi się je w ten sposób, że rozpuszczamy cukierki krówki. Skoro miałam jednak masę krówkową, postanowiłam z niej skorzystać. No i się nie zawiodłam, wyszły pyszne. Następnym razem kupuję puszkę masy i robię szyszki z ryżem preparowanym. Nie trzeba kupować cukierków i rozpuszczać. Ta masa idealnie się nadaje do robienia szyszek. Polecam :)
